Blog poświęcony głównie tematyce związanej z informatyką oraz użytkowymi aspektami komputerów i Internetu.
Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.0 Polska

darmowe liczniki
Kategorie: Wszystkie | informatyka | przemyślenia | użytkowe
RSS
środa, 20 maja 2015
Problem z zakładkami

Jestem użytkownikiem programów tworzynych przez fundację Mozilla od 2003 roku. W tamtym czasie główną przeglądarką była Mozilla Suite, rok później pojawił się Firefox korzystający z tego samego silnika, ale z kompletnie przebudowanym interfejsem użytkownika. Przez ten czas wielokrotnie migrowałem swój przeglądarkowy profil, ale zawsze zachowywałem zakładki. Niektóre z nich pamiętają jeszcze czasy sprzed Firefox'a, aczkolwiek większość z takich właśnie zapewne prowadzi już do nieistniejących stron. Przez cały ten czas uzbierałem nieco ponad 1000 zakładek. I to właśnie jest problem.

Dotychczas miałem kilka podejść do uporządkowania tego zbioru. Próbowałem ręcznie wyszukiwać niektualne zakładki, całość pogrupować w foldery. Próbowałem też korzystać ze słów kluczowych i opisów, żeby później móc efektywniej wyszukiwać. Ale rezultat był raczej mizerny. Zanim napisałem ten post miałem kilkanaście folderów, ale gdy przychodziło do wyszukiwania czegoś zawsze pojawiał się ten sam problem: pamiętam, że znalazłem jakąś istotną dla mnie stronę, pamiętam czego ona dotyczyła i pamiętam też, że na pewno dodawałem ją do zakładek. Ale nie jestem w stanie jej odnaleźć w tych zakładkach. Albo z powodu nie pasującego tytułu, albo dziwnych, nie nawiązujących do treści słów w adresie (a tylko według tych kryterów możemy wyszukiwać).

Potrzebowałem narzędzia do wyszkiwania, które ma znacznie większą "moc" niż standardowe wyszukiwanie w przeglądarce. Ponieważ nie udało mi się znaleźć niczego takiego, to stworzyłem je sam. Narzędzie to nazwałem BookmarksBase. Jest to otwarto-źródłowy program napisany w języku C#.

Główna aplikacja wyszukująca w treści stron z zakładek

Program realizuje pomysł, który może początkowo wydawać się niedorzeczny: spróbujmy pobrać tekst ze wszystkich stron internetowych z zakładek. Czy to będzie zajmowało dużo miejsca? Jak dużo? Czy nawet jeśli byłyby to setki megabajtów, to nie byłoby warto mieć narzędzie do przeszukiwania tej treści?

Okazuje się, że taki zbiór danych wcale nie zajmuje tak dużo miejsca, jak początkowo mi się wydawało, a samo narzędzie działa zaskakująco szybko, pomimo tego, że nie próbowałem stosować żadnych wyrafinowanych optymalizacji.

Narzędzie składa się z kilku programów. Najpierw uruchamia się program zbierający adresy stron internetowych z zakładek (BookmarksBase.Importer). Pobieranie i przetwarzanie zawartości stron w moim przypadku trwało ok. 2 minut (przypominam, że chodzi o sam tekst, w moim przypadku jednak z dość dużej liczby ok 1000 zakładek). W wyniku tworzony jest plik bookmarksbase.xml (w moim przypadku ok 12 MiB) zawierający tekst ze wszystkich stron, w postaci czytelnej dla dowolnego programu. Następnie do właściwego wyszukiwania służy BookmarksBase.Search, który pełni rolę przeglądarki dla utworzonego pliku. Wyszukujemy dowolny tekst, a program znajduje go w treści, adresie lub tytule i wyświetla wszystko jednocześnie.

Szczegóły oraz link do pobierania dostępne są na moim koncie GitHub.

W momencie publikacji tego wpisu program znajduje się w wersji stabilnie działającej, ale planuję wprowadzić jeszcze kilka udoskonaleń np. wyświetlanie listy nieaktualnych zakładek przez importer oraz usprawnienie nawigacji po BookmarksBase.Search przy użyciu klawiatury. 

poniedziałek, 05 stycznia 2015
Internetowy termometr dla Warszawy

Publikuję trywialny program pełniący rolę "gadżetu pulpitu" i wyświetlający aktualną temperaturę w Warszawie na podstawie serwisu http://www.meteo.waw.pl. Stworzony na własne potrzeby, być może dla kogoś z Odwiedzających również okaże się przydatny.

  • Program automatycznie odświeża się co 5 minut. Można to zmienić w załączonym pliku konfiguracyjnym .config.
  • Program jest skompilowany dla Microsoft .NET w wersji 4.5.1.
  • Wkrótce opublikuję również kod źródłowy na GitHub. Dzięki zastosowanym rozwiązaniom oceniam, że ewentualna modyfikacja pod kątem użycia innych źródeł danych powinna być bardzo prosta.

Web Thermometer dla meteo.waw.pl

Link do pobrania
Wersja z dnia 2015-04-23

 AKTUALIZACJA: Kod źródłowy jest do pobrania pod adresem https://github.com/przemsen/WebThermometer 

 

środa, 29 maja 2013
Moje sprawdzone linki pogodowe

Osobiście korzystam z trzech serwisów związanych z pogodą, które w mojej ocenie publikują bardzo dobre prognozy i użyteczne informacje. Często jestem pytany o adresy tych stron, więc podzielenie się tymi informacjami powinno być dobrym pomysłem.

1. meteo.pl (UM)

Prognoza opracowywana przez Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Jest to co innego niż widzimy w większości mediów. Prognoza potrafi przewidzieć opady co do godziny, według mojej subiektywnej opinii bardzo wysoka sprawdzalność.

new.meteo.pl

Bezpośredni link do prognozy dla Warszawy.

2. meteo.waw.pl

Stacja meteorologiczna umiejscowiona w Warszawie, w dzielnicy Ursus. Częściej otwieram tę stronę niż patrzę na fizyczny termometr za oknem. Adres przydatny nie tylko dla mieszkańców Warszawy, ponieważ zawiera linki do innych stacji.

meteo.waw.pl

3. antistorm.eu

Wizualizacja prawdopodobieństwa wystąpienia burzy na terenie całej Polski. Jedna z bardziej użytecznych, jakie widziałem.

antistorm.eu

wtorek, 01 stycznia 2013
Przypisywanie adnotacji do dowolnych plików

Jest to problem, którego doświadczyłem osobiście wiele razy. Szczególnie podczas pisania prac dyplomowych, ale również na co dzień. Mam bardzo dużo materiałów w postaci dokumentów PDF z artykułami, prezentacji, e-boook'ów itd. Po pewnym czasie pojawia się problem skojarzenia co właściwie jest najważniejsze w danym pliku. Długa nazwa nie rozwiązuje tego problemu. Idealne byłoby narzędzie, które wyświetla zawartość plików w katalogu, a po prawej stronie daje możliwość przypisania dowolnego tekstu do danego pliku. W ten sposób można by np. opisać sobie w punktach najważniejsze rzeczy w dokumencie. Ale zastosowań takiego narzędzia byłoby więcej: opisywanie zdjęć, tworzenie list rzeczy do zrobienia, napisanie krótkiej informacji jak działa program narzędziowy itp.

Poszukiwałem takiego narzędzia, ale niestety nie udało mi się znaleźć niczego, co byłoby wystarczająco proste i skuteczne. Owszem, istnieją zaawansowane narzędzia zarządzania dokumentami jak np. Benubird. Ale czemu ograniczać się tylko do dokumentów PDF? Istnieją też systemy wspomagające zarządzaniem dokumentów ukierunkowane na pisanie prac naukowych, wspomagające tworzenie bibliografii, przypisów, cytowań itd. np. Mendeley. To potężne i cenione narzędzie. Ale w mojej ocenie, zastosowanie go do realizacji ww. prostych wymagań przypomina celowanie armatą do wróbla.

Postanowiłem więc samodzielnie stworzyć program spełniający tak postawione wymagania. Nazwałem go Simple File Annotator. Myślę, że jest to rozwiązanie dość unikatowe, bardzo elastyczne - ponieważ może być wykorzystywane do bardzo różnych zastosowań. Zapraszam na stronę:

http://www.pjsen.eu/sfa

Na koniec kilka słów wyjaśnienia, dlaczego podjąłem decyzję, aby projekt ten miał charakter komercyjny. Osobiście bardzo potrzebowałem takiego narzędzia. Byłem gotowy nawet za nie zapłacić, gdyby tylko istniało. Ale nie istniało (przynajmniej nic mi o tym nie było wiadomo). Oceniam, że pomysł ten może stanowić pewną wartość, dla użytkowników, którzy doświadczyli i rozumieją, na czym polega problem opisany we wstępie. Cenę ustaliłem taką, jaką uwzględniając zdrowy rozsądek, sam byłbym w stanie zapłacić za tego typu program. Jest to bardzo niska cena jak na oprogramowanie, prawdę powiedziawszy widziałem w Internecie mniej skomplikowane programy sprzedawane za wyższą cenę. Mam więc nadzieję, że efektywny zysk dla użytkownika ze stosowania tego narzędzia będzie i tak większy niż mój czysto liczbowy zysk jako producenta.

środa, 07 lipca 2010
Naprawa systemu Windows z płyty instalacyjnej

W przypadku gdy Windows ulegnie awarii i wiadomo, że przyczyną jest sterownik lub usługa to można posłużyć się narzędziami z płyty instalacyjnej dowolnego z systemów nowszych od XP (Vista, 7, Server 2008), aby wyłączyć problematyczny komponent. Piszę o tym dlatego, że jest to sztuczka niekoniecznie oczywista, ponieważ domyślnie instalator wyszukuje kompatybilne instalacje systemu na dysku i proponuje czynności typu przywracanie stanu systemu bądź przywracanie obrazu partycji (kompatybilne w tym sensie, że aby zastosować je na konkretnej wersji systemu, to trzeba użyć płyty instalacyjnej właśnie tej wersji. Przykładowo nie można przywrócić stanu systemu w wersji XP z płyty instalacyjnej wersji 7). Po wybraniu opcji naprawy systemu w instalatorze i ewentualnym zignorowaniu komunikatów o niewykryciu instalacji systemu ani obrazów, uzyskujemy dostęp do opcji uruchamiającej wiersz poleceń. I to jest właśnie najważniejsze. Jest to wiersz poleceń uruchomiony w ramach Windows Preinstallation Enviroment, który de facto jest okrojonym zwykłym Windowsem uruchomionym z płyty instalacyjnej. Należy zwrócić uwagę na znaczący postęp w stosunku do konsoli odzyskiwania z systemów XP i niższych, która w obsłudze była niesamowicie toporna i mało użyteczna. Wiersz poleceń z płyty instalacyjnej daje nam znacznie większe możliwości niż stara konsola, oprócz dostępu do plików na dysku również możliwość uruchamiania aplikacji graficznych np. regedit.

A przy użyciu regedit możliwe jest załadowanie i wyedytowanie plików rejestru dowolnego Windowsa, co umożliwia wykonanie wszelkich napraw związanych z konfiguracją zapisaną właśnie w rejestrze. Po wpisaniu w wierszu poleceń regedit uruchomi się edytor z załadowanym rejestrem Windows Preinstallation Enviroment. Należy wybrać gałąź, którą chcemy załadować np. HKLM, wybrać opcję Load hive i wskazać odpowiedni plik z katalogu system32\config instalacji Windows, którą naprawiamy. Dla HKLM będzie to plik SYSTEM. Następnie podajemy dowolną nazwę, pod którą nastąpi "zamontowanie" ładowanego rejestru, na obrazku poniżej wpisałem WINXP_HKLM. Następnie odczytujemy z klucza select, który z ControlSet jest aktywny, zazwyczaj będzie to pierwszy. Wchodząc do gałęzi services uzyskujemy możliwość edycji usług i sterowników - wartość 4 klucza Start oznacza wyłączenie sterownika lub usługi, 2 oznacza start automatyczny.

Win PE

Powyższy zrzut ekranu wykonałem edytując rejestr systemu XP przy użyciu płyty instalacyjnej systemu w wersji 7. Warto znać taki właśnie sposób naprawy, ponieważ awarie w znakomitej większości powodowane są błędami w sterownikach trybu jądra, dzięki opisanej sztuczce możliwe jest wyłączenie takiego problematycznego sterownika.

 
1 , 2 , 3 , 4